Okiem ekspertów, Rozszerzanie diety niemowląt

9 rzeczy, o których powinnaś pamiętać, gdy rozszerzasz dietę dziecka

9 rzeczy, o których powinnaś pamiętać, gdy rozszerzasz dietę dziecka

• Pozycja:

Dziecko powinno być karmione w pozycji siedzącej. Powinno w miarę stabilnie siedzieć samodzielnie, lub na kolanach opiekuna, oparte pleckami. Karmienie w bujaku nie jest bezpieczne, stąd rozszerzanie diety jest zalecane po 6-tym miesiącu.

• Ilość:

Do 1-szego roku życia mleko stanowi podstawowe pożywienie dziecka. Początek rozszerzania diety to bardziej eksperymentowanie, kosztowanie, uczenie się jedzenia, ćwiczenie mięśni jamy ustnej…niż dostarczanie kalorii. Nie martw się, jeśli przy pierwszej próbie maluszek prawie nic nie zje – nie świadczy to o tym, że źle gotujesz, coś mu nie smakuje, a tym bardziej, że jest niejadkiem.

• Nie wmuszaj:

Za mamusię, tatusia, leci samolocik, bajka i wiele innych sposobów, by dziecko zjadło więcej, odrzuć daleko. Dziecko decyduje czy zje i ile zje. Kiedy odwraca głowę od łyżeczki, to nie dlatego, żeby gimnastykować Twoją rękę. Kiedy zamyka usta, to nie po to, żeby się dowiedzieć, czy dasz radę mu je otworzyć i upchnąć łyżeczkę. Kiedy odsuwa łyżeczkę ręką, to nie dlatego, by asystent karmienia złapał go za rękę. Twoja rola to zaproponowanie o określonych godzinach odpowiedniego posiłku. Rozszerzanie diety to nie rozszerzanie żołądka maluszka.

• Smak:

Dziecko ma więcej kubków smakowych i są one zlokalizowane nie tylko w samej jamie ustnej, ale również wokół ust. Pokarm roztarty dookoła ust również pozwala maluszkowi poczuć smak. Każdy nowy produkt, będzie dla niego dziwny – w końcu cóż może smakować równie wspaniale jak mleko mamusi? Jeśli zdarzy się, że maluszek nie czegoś nie zje, lub nawet nie skosztuje, daj mu kolejną szansę. Czasem smak może zostać zaakceptowany przy 15, 20-tej próbie. Nie zniechęcaj się. Dzieci lubią znane sobie rzeczy, a do nowych muszą nabrać przekonania, zaufania, polubić. Zresztą, klasyk mówi: „Proszę pana ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę.” I chyba każdy z nas ma podobnie – słychać to na koncertach, gdy gwiazda gra nowy utwór, a później stary hicior 😉

• Przyprawianie

Każdy produkt jest dla dziecka nowością – pozwól mu poczuć prawdziwy smak tego, co proponujesz. Nie dosalaj brokułów i innych warzyw, nie dodawaj cukru do owoców. Czas poznać nowe smaki, ale naturalne, nie „oszukane” solą czy cukrem, na to przyjdzie czas. Do 1-go roku życia nie powinno się ich używać wcale, do 3-go roku życia w ilościach minimalnych. Pisałyśmy zresztą o tym, że sól szkodzi niemowlętom.

• Zapomnij o swoich preferencjach

Życie jest piękne, ponieważ każdy z nas jest inny. To, że serdecznie nie znosisz zielonej pietruszki, czy brokułu nie oznacza, że nie polubi tego Twoje dziecko. Pozwól samodzielnie ocenić, a przede wszystkim doznawać różnorodnych smaków. Nigdy miną, ani słowami nie mów dziecku co lubi a czego nie. Powiedziane z grymasem „Tego na pewno nie zjesz”, doprowadzi do tego, że maluszek tego nie dotknie.

• Urozmaicenie:

Korzystaj ze wszystkiego, co oferuje natura. Kolorowe warzywa, owoce, różnorodne kasze, ryba, czy mięso. Oczywiście na samym początku nowe produkty wprowadza się powoli i nie zbyt wiele jednocześnie, ale z każdym tygodniem, możesz sięgać po coraz więcej. Im więcej smaków maluszek pozna w okresie do 2-go roku życia, tym bardziej będzie otwarty na nowe smaki w przyszłości.

• Konsystencja:

Niezależnie od tego, czy karmisz dziecko łyżeczką, czy też jesteś zwolenniczką metody BLW (przeczytaj na czym polega BLW) – pozwól dziecku gryźć. Obecnie zaleca  się rozszerzanie diety po ukończeniu przez dziecko 6 miesięcy. W tym wieku jest już one gotowe na grudki, miękkie kawałki jedzenia, naukę gryzienia. Unikaj jedynie drobnych, twardych produktów, jak orzechy. Nie ma konieczności stosowania gładkich przecierów.

• Nie każdy dzień jest taki sam:

Podobnie, jak dorośli nie mają takiego samego apetytu każdego dnia, tak samo dziecko miewa różne dni. To, że jednego dnia dziecko pochłonie miseczkę zupy, a drugie niemal nie ruszy, nie oznacza, że mu to nie smakuje. Może mieć gorszy nastrój, być niewyspane i mieć tysiące innych, ważnych powodów. Zaakceptuj to 🙂

Chcesz otrzymywać garść praktycznych wskazówek, ciekawych artykułów na temat żywienia, kreatywnych zabaw i nie tylko – polub nas na facebooku!

Jeśli coś Ci się spodobało, lub budzi Twój sprzeciw, skomentuj 🙂

Odpowiedz