Piersiówka, czyli karmimy piersią

Nie mam pokarmu, mam za mało pokarmu… Czy mama może mieć za mało pokarmu by nasycić niemowlę?

Zacznijmy od początku, a początek to poród. Męczący i nieco stresujący zarówno dla mamy jak i wykluwającego się człowieczka 🙂 Z ciepłego, przytulnego gniazdka, pod serduszkiem mamy wychodzi na świat: głośny, jasny, zimny… nieznany. Co jest najlepsze dla takiego zagubionego maleństwa? Kontakt z mamą, skóra do skóry tuż po porodzie, by słysząc znajomy głos i bicie serca poczuło się bezpieczne i spokojne. I przystawienie do piersi. Jeżeli tylko noworodek jest zdrowy, urodzony w terminie powinno to nastąpić od razu. Daje to sygnał do produkcji mleka, do której to funkcji nasze piersi przygotowują się już w okresie ciąży. Ssanie pobudza uwalnianie prolaktyny przez przysadkę mózgową, co stymuluje produkcję mleka kobiecego, uwalnia się również oksytocyna, która powoduje skurcz komórek w gruczole piersiowym, dzięki czemu mleko wypływa.

laktatorJeżeli z jakiś powodów nie jest możliwe, by dziecko przystawić do piersi zaraz po porodzie, warto zrobić to jak najprędzej, lub odciągnąć pokarm laktatorem, by po pierwsze dać sygnał: pora rozpocząć produkcję pokarmu na dobre , po drugie dać kilka cennych kropli dziecku. I tu uwaga. Odciąganie mleka laktatorem jest znacznie trudniejsze, niż gdy dziecko ssie i zwykle mniej efektywne, gdyż nic tak nie pobudza laktacji jak ssące dziecko. Producenci nie wypuścili jeszcze na rynek tak dobrego ssaka 😉 Odciągnięcie w pierwszych godzinach 3-5 ml nie oznacza, że nie masz pokarmu. Przeciwnie! Jest to imponująca ilość niezwykle cennej siary.

Zresztą wyobraźmy sobie żołądek takiego maleństwa.

pojemność żołądka

Ssanie jest dla ssaków absolutnie naturalne. Skąd więc problemy, jakie pojawiają się w trakcie karmienia? Skąd wątpliwości, czy mamy pokarm w ogóle i jest go wystarczająca ilość?

Droga mamo. Przez ostatnie 9 miesięcy (ciąży) byłaś w stanie wykarmić maleństwo. Co nagle się zmieniło? Zaufaj naturze, uwierz w siebie i swojego małego ssaczka.

A co jeśli dziecko płacze? Często jest to sygnał do tego, że jest głodne. Często, nie oznacza zawsze, ale tego młoda mama musi się dopiero nauczyć. Noworodek, niemowlę nie potrafi w inny sposób manifestować swojego niezadowolenia. Może być niezadowolone z szeregu powodów, jest wymagającym młodym człowiekiem, a z wiekiem wymagania rosną 😉 Głód, zimno, potrzeba przytulenia, ból brzuszka, potrzeba snu są większym lub mniejszym dyskomfortem i płacz jest jedynym sposobem, by maleństwo okazało swoje niezadowolenie. To, że dziecko płacze po karmieniu też nie musi oznaczać, że jest głodne, czyli nie mamy pokarmu i trzeba je dokarmić mlekiem modyfikowanym.

Czy zdarzają się sytuacje, gdy mama ma za mało pokarmu? Zdarza się, że dziecko jest źle przystawione do piersi w wyniku czego ssie mało efektywnie. Bywa, że dziecko bardzo szybko usypia przy piersi. Jeżeli ssie bardzo krótko, nasze piersi produkują mniej pokarmu, bo produkcja tego eliksiru jest na miarę zapotrzebowania. Z jednej strony trudno się dziwić np. młodemu mężczyźnie przy piersi, gdzie jest ciepło, bezpiecznie, przy mamusi w dodatku z ciepłym mleczkiem, że przyjemnie mu się zasypia. Zresztą bywa, że już niemowlęta są małymi leniuszkami. Ssanie wymaga sporo pracy i energii od dziecka, zatem wykażmy się wyrozumiałością. Można wspomóc dziecko i pobudzać je w trakcie karmienia, tak by trwało ono co najmniej 10 minut.

W momencie, gdy dziecko zostanie nakarmione butelką napełni się do granic możliwości (ssanie piersi wymaga wysiłku, z butelki mleko leci samo, zatem malec szybciej się nasyca, może też zjeść zbyt dużo) i będzie trawiło kolejne godziny (mleko modyfikowane nie jest tak lekkostrawne dla maleństwa jak naturalne). Tym samym nie będzie możliwości przystawienia do piersi – kto najedzony sięga po posiłek? Cierpi na tym nasza laktacja – gdy nie potrzeba, mleko nie jest przecież produkowane.

Ocena, czy dziecko zjadło wystarczająco dużo, ile zjadło jest trudna. Nasze piersi to nie butelka z miarką. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, że dziecko zjadło ileś ml. Oto kilka wskazówek, jak możemy rozpoznać, że dziecko je odpowiednio:

  • dziecko aktywnie ssie, słyszymy połykanie pokarmu
  • czas trwania aktywnego ssania to na początku co najmniej 10 minut, później karmienie może już trwać krócej
  • usta dziecka obejmują znaczną część brodawki, a jego wargi są wywinięte
  • karmienie odbywa się regularnie, co ok 3 godziny
  • dziecko moczy kilka pieluch w ciągu dnia, często robi też kilka kupek
  • dziecko rozluźnia się i uspokaja po karmieniu, często zdarza się, że usypia (tak już mają ludzie, kiedy poczują się błogo zrelaksowani)
  • początkowo czuć, jak pokarm wypływa (uczucie mrowienia) jak również czuć, że pierś jest opróżniona (w późniejszych etapach organizm produkuje odpowiednią ilość w trakcie ssania, zatem to, że nie masz nabrzmiałych piersi nie oznacza, że są „puste”).
  • dziecko przybiera na wadze, co można okresowo sprawdzić w gabinecie pediatry, lub sprawdzić w razie wątpliwości

W razie wątpliwości odnośnie karmienia, zgłoś się do pediatry, by sprawdzić czy dziecko przybiera na wadze, oraz do poradni laktacyjnej. Zapraszamy również do kontaktu z nami.

Już wkrótce o tym, jak pobudzić laktację, co zrobić w sytuacji zastoju pokarmu, oraz jak powinna wyglądać diety mamy karmiącej – nie samym ryżem i marchewką gotowaną żyje człowiek 😉

Odpowiedz