Dlaczego Zielona Szkoła budzi moje kontrowersje?

Dziś trochę kontrowersyjnie o Zielonych Szkołach, ale w związku z tym, że ostatnio ten widok jest nagminny nie mogę przejść koło tego obojętnie.  Moje ciśnienie zalicza niebywały skok gdy wyobrażam sobie, że za kilka lat moje dziecko będzie w takiej sytuacji.

Rozpoczął się właśnie sezon zielonych szkół i chwała za to. Tym samym restauracje typu fast food zaliczają oblężenie uczniów, a właściwie całych klas. Aby nie piętnować tu konkretnych śmieciowych restauratorów nazwiemy sobie je ogólnie Restauracjami Kaczora Donalda.

Zawodowo bywając w szkołach od wielu uczniów dowiaduje się, że to ich najbardziej upragniona część wyjazdu. W tych samych szkołach nauczyciele narzekają na to, że dzieci jedzą w ramach drugiego śniadania śmieciowe jedzenie i ogólnie rzecz biorąc nie żywią się najlepiej.

Dwa obiady na kontrowersyjnej Zielonej Szkole?

Zazwyczaj wyjazd na zieloną szkołę wiąże się z koniecznością wykupienia całodziennego wyżywienia dla dziecka. Po co, więc wyjścia do Restauracji Kaczora Donalda? Gdy ja wyjeżdżałam na tego typu wyjazdy to głównymi atrakcjami były wycieczki po górach, dyskoteka, gra w siatkówkę, w gorsze dni zawody w ping-ponga, rozgrywki w statki, konkursy krzyżówkowe, itd. Nie wynikało to z faktu, że tych restauracji nie było. Gdy miałam 7 lat już można było z nich korzystać, a mimo to nie jeździliśmy tam z klasą.

Dziś gdy Polska boryka się z ogromnym problemem rosnącej otyłości u dzieci, głównym punktem programu, zamiast zajęć ruchowych jest przesiadywanie w fast foodzie, gdzie wartość energetyczna posiłków wynosi jakieś 700-1000 kcal. Przekąski nie powinny być taką bombą kaloryczną.

kontrowersyjna zielona szkoła

Kontrowersyjne Zielone Szkoły również kreują nasze późniejsze zachowania i wybory

Moi rodzice raczej wybierali grzybobranie niż wycieczki po górach, ale dzięki mojemu wychowawcy, który zabierał nas rok rocznie na górskie eskapady, (gdzie trzeba było się mocno nasapać i napocić), obecnie i ja zabieram moje maluchy w góry. Pewne przyzwyczajenia bowiem się kreuje. Tak jak nawyki żywieniowe. Nie chciałabym by głównym wspomnieniem moich dzieci z zielonych szkół było wyjście do Restauracji Kaczora Donalda.

A wy jakich wspomnień chcecie dla swoich dzieci?

na kontrowersyjnej zielone szkole