Okiem ekspertów

Najczęstsze błędy w żywieniu dziecka.

Z warzyw  Twój maluch najbardziej lubi frytki z keczupem? To na nas rodzicach spoczywa nie lada zadanie – sposób w jaki żywimy dzieci zaowocuje w przyszłości. To my programujemy metabolizm młodego człowieka i to na całe życie. Jak uniknąć najczęstszych błędów w żywieniu dziecka?

DSC_0164

Najgrubsza sprawa to bezdyskusyjnie CUKIER ze słodyczami w roli głównej. Dzieciaki je kochają a my kochamy je uszczęśliwiać, tylko to nie tą drogą. Nie twierdzę, że należy doszczętnie odrzeć dzieciństwo ze słodkości, niech sobie coś skubną od czasu do czasu, jednak jeśli na drugie śniadanie jest baton i soczek z kartonika i tego typu jedzenie staje się formą zabicia głodu, to nie wróży nic dobrego. Jest cała masa zdrowych i naprawdę smacznych przekąsek (sporo przepisów na naszej stronie 🙂 ).

Zejdę ze słodyczy i przesiądę się na żywność przetworzoną. Kolorowe serki, płatki oblepione cukrem, paróweczki z dedykacją dla dzieci (z niespodzianką  w postaci zmielonych resztek i często słabej jakości i ilości mięsie), soczki w których aż kipi od cukru, to wierzchołek góry lodowej. Co nam pozostaje? Czytać etykiety! DSC_0048

Pisząc o najczęstszych błędach w żywieniu dziecka nie można pominąć braków w nabiale. Statystyka prawdę Ci powie- 80%  dzieci przedszkolnych ma niedobory wapnia. Dziecko z tej grupy wiekowej potrzebuje 0,5 litra nabiału dziennie i nie musi być to tylko mleko- kefiry, maślanki, jogurty naturalne są oczywiście mile widziane. Przy tych produktach o monotonię posiłkową trudno.

DSC_0331

Dobra ryba nie jest zła. To kolejny produkt, który blado wypada  w dziecięcym     (i nie tylko) jadłospisie. A z rybami warto się zaprzyjaźnić, to świetne źródło białka, ale przede wszystkim witaminy D (temat szczególnie ważny zimą kiedy synteza skórna tej witaminy nie zachodzi). Ryba powinna zagościć na naszych talerzach 1-2 w tygodniu.

Zbyt mała liczba warzyw w dziecięcym menu to odwieczny problem mam. Dobrze byłoby, gdyby gościły w każdym posiłku, czasem nie jest to łatwe zadanie. Cierpliwość i finezja w tym punkcie wskazane. Pamiętajmy, że dzieci miewają czasowe fazy niejedzenia określonych produktów co nie oznacza jeszcze, że wyhodowaliśmy niejadka.

Innym błędem często  wkradającym się do  dziecięcych jadłospisów jest  mała podaż wody-często podajemy soczki, herbatki, kompociki a to woda na pierwszym miejscu powinna gasić pragnienie.

Dosalanie potraw i brak regularności posiłków to grzechy, które zamykają tą listę.

Pamiętaj- maluch nie wie, co jest dla niego dobre, a co złe, to my kształtujemy zdrowe nawyki żywieniowe.

 

 

 

Odpowiedz