Okiem ekspertów

Projekt nowego rozporządzenia – drożdżówki wracają do szkół?

Projekt nowego rozporządzenia

Działamy, bo nie chcemy, by wszystkie nasze działania okazały się walką z wiatrakami. Po całej burzy wokół drożdżówek i braku soli na stołówkach, nastał spokój. Panie intendentki nauczyły się prawidłowo komponować jadłospisy, bo obecne rozporządzenie dokładnie to określa, a panie kucharki gotować zdrowo, a jednocześnie smacznie. Sól kuchenna została zastąpiona morską – bogatą w sólwiele pierwiastków, a nie czysty chlorek sodu. Mając na uwadze, jak bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie ma nadmierna podaż sodu w diecie, sodu, który ukrywa się w wielu produktach, była to bardzo korzystna zmiana. Do tego wprowadzono większą ilość ziół, by potrawy były smaczne.

Zwiększyła się ilość nabiału w diecie, który stanowi podstawowe źródło wapnia, dla mocnych kości. Regularnie zaczęły się pojawiać ryby, a do tego urozmaicone zostały techniki kulinarne, gdyż smażenie zostało ograniczone.

To wszystko, co do tej pory zrobiono, wszystko, czego osoby odpowiedzialne za żywienie już się nauczyły, a także powolna zmiana mentalności dorosłych i w końcu stopniowe przyjęcie zmian przez dzieci może zastać zmarnowane. Dlatego wraz z Fundacją My Pacjenci, Fundacją Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego oraz Stowarzyszeniem Zdrowo Jemy, Zdrowo Rośniemy i poprzez wszystkie dostępne dla nas kanały przekazywałyśmy swoją opinię na temat nowego rozporządzenia, również w liście, skierowanym bezpośrednio do Ministra Zdrowia. Liczymy na to, że nasza opinia przyczyni się do poważnego przemyślenia nowego rozporządzenia, bo zgodzę się, że obecnie obowiązujące wymaga kilku korekt. Trzymajcie kciuki!  Uwagi do projektu można zgłaszać do dziś i my uczyniłyśmy to na wiele sposobów.

Strategię działań mających na celu wprowadzenie bezpłatnych porad dietetycznych dla kobiet w ciąży i małych dzieci, oraz zmiany kształtu nowego rozporządzenia ustalałyśmy na spotkaniach.

Spotykania z posłami i rozmowy na temat proponowanych zmian, a także wprowadzenia porad dietetycznych dla kobiet w ciąży i małych dzieci mają uświadomić potrzebę prawdziwej dobrej zmiany i wprowadzenia świadczeń do koszyka NFZ.

spotkanie z panią poseł

A przede wszystkim wysłałyśmy naszą opinię, a także współtworzyłyśmy opinię z innymi, większymi organizacjami i wysyłając ją do Ministra Zdrowia, ale także przez wiele innych kanałów, by konsultacje społeczne rzeczywiście przyniosły oczekiwany przez nas efekt.

Projekt tzw. rozporządzenia sklepikowego Ministra Zdrowia

Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach. Projekt wprowadza zmiany w stosunku do bardzo restrykcyjnego rozporządzenia, które weszło w życie 1 września 2015 r. – upraszcza i łagodzi obecnie obowiązujące przepisy*.

„Jestem mamą oraz edukatorem żywieniowym. Prowadzę działania edukacyjne adresowane do pracowników żłobków i przedszkoli, rodziców oraz dzieci. Od 2015 roku, poprzez prowadzone przeze mnie warsztaty czy analizę jadłospisów, staram się podnosić świadomość na temat istoty żywienia we wczesnym okresie życia i promować zrównoważoną dietę. W związku z misją programu, w ramach którego działań, a także z racji wykonywanego zawodu, nie mogłabym nie skomentować planowanych w ramach żywienia zbiorowego zmian. W obecnie proponowanym rozporządzeniu bez wątpienia bowiem mój największy niepokój budzi żywienie zbiorowe.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn. 26 sierpnia 2015 r. zostało wprowadzone bardzo szybko, bez zapewnienia wsparcia w jego wprowadzeniu oraz bez niezbędnej edukacji. To właśnie był błąd, który teraz warto poprawić. Weźmy za przykład przedszkola, w którym dzieci spożywają 75% posiłków. Obowiązujące jeszcze przepisy są wymagające, ale również niezwykle pomocne dla intendentów czy pracowników kuchni. Pozwalają ułożyć jadłospis odpowiedni dla dziecka, zagwarantować podaż ważnych witamin, mikro- i makroskładników na właściwym poziomie. Mało która placówka ma zatrudnionego dietetyka. Osoby odpowiedzialne za żywienie nie mają na temat tak dużej wiedzy, jak również nie jest ona na bieżąco aktualizowana. Spełniając wymagania rozporządzenia, placówka zapewniała dzieciom wyżywienie odpowiednie dla ich potrzeb.

Otyłość jest obecnie w Polsce dużym problemem. W badaniu Kompleksowa ocena żywienia dzieci w wieku 13-36 miesięcy (Weker i wsp., Warszawa 2011) wykazano, że aż 27 % dzieci ma nadmierną masę ciała. Wg danych UNICEF z 2010 roku polskie dzieci tyją najszybciej w Europie, a w przeciągu 7 lat ilość dzieci z nadmierną masą ciała wzrosła dwukrotnie. Wg danych przedstawionych przez fundację My Pacjenci na leczenie otyłości, nadciśnienia tętniczego, choroby niedokrwiennej serca, niewydolności serca, dislipidemi, cukrzycy typu II, choroby zwyrodnieniowej stawów kolanowych, kamicy żółciowej i bezdechu sennego u osób otyłych wydatki NFZ dosięgły w 2013 roku 3 109 040 663 zł. Łatwiej i taniej zapobiegać, niż leczyć.

Zaproponowany projekt nowego rozporządzenia w stosunku do żywienia zbiorowego ogranicza się do jednego zdania: stosowane środki spożywcze muszą być podawane zgodnie z zasadami żywienia dzieci i młodzieży wynikającymi z norm żywienia. Normy żywienia nie są jasnym drogowskazem dla osób odpowiedzialnych za żywienie. Normy nie określają również jakości serwowanych produktów.

Jeśli chodzi o założenia wprowadzonego w zeszłym roku rozporządzenia, bardzo ściśle określały one, jakie wymogi ma spełniać żywność, by być dopuszczona do sprzedaży w sklepikach czy być podawana w żywieniu zbiorowym, dzięki czemu wyeliminowano produkty niskiej jakości, które nie są najlepsze dla dzieci. Projekt nowego rozporządzenia wprowadza do sklepików więcej produktów. Skandal, jaki wybuchł po wprowadzeniu obecnego rozporządzenia, dotyczył przede wszystkim drożdżówek, które, jak nagle się okazało, są niezastąpione. W wyniku braku edukacji prowadzący sklepiki zamykali je, zamiast zapewnić zdrowy asortyment. W proponowanej zmianie przywraca się pieczywo cukiernicze, które powinno spełniać określone normy. Moje pytanie brzmi, jak będzie sprawdzana zawartość cukru czy tłuszczu w drożdżówce?

Napoje przygotowywane na miejscu mogą być dosładzane dwiema łyżeczkami cukru na szklankę. Zważywszy na fakt, że Światowa Organizacja Zdrowia zaleca obecnie, by ograniczyć spożycie cukru do maksymalnie 5% kilokalorii, okazuje się, że robimy krok wstecz.

Dzięki obowiązującemu rozporządzeniu, ilość cukru podawanego w placówkach zmalała nawet 5-7-krotnie. Z ostatnich analizach, jakie przeprowadzałam w Krakowskich przedszkolach w 2015 i 2016 roku wynikło, że spożycie cukru w placówce było zgodne z normą. Jak zmieni się to w najbliższym roku? Zgadzam się, że obowiązujące rozporządzenie wymaga dopracowania oraz edukacji, ale nie tak dużej zmiany i robienia wielkiego kroku wstecz.

Sama jako dietetyk i mama pragnę wyrazić swój sprzeciw, co do proponowanych zmian, wiedząc, z jak bardzo niekorzystnymi zmianami w żywieniu zbiorowym będzie się to wiązało. Uważam, że posyłając dziecko do przedszkola czy kupując obiad w szkole, rodzić musi mieć gwarancję, że żywienie będzie zgodne z zaleceniami dla danej grupy wiekowej.

Ponadto uważam, że rozporządzenie powinno objąć również żłobki, gdzie spędzają czas najmłodsze dzieci. Na tym etapie, w 1000 pierwszych dni ich życia, czyli czasie już od poczęcia, kształtuje się ich nawyki żywieniowe na przyszłość. Z przeprowadzonych przeze mnie i innych edukatorów programu „Zdrowo Jemy, Zdrowo Rośniemy” analiz wynika, że żywienie w żłobkach bardzo odbiega od zaleceń. Często są podawane produkty wysoko-przetworzone jak słodkie płatki, ciastka, a także niskiej jakości jogurty smakowe. Warzywa, zwłaszcza w postaci surówek, są serwowane rzadko, a w analizowanych jadłospisach zdarzały się dni, gdy nabiał nie występował wcale. Nie muszę przypominać o kluczowej roli wapnia w budowaniu mocnych kości”.

Anna Patrzałek jest edukatorem żywieniowym programu „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy” oraz mamą, współtworzy blog www.dylematymamyitaty.pl, którego misją jest polepszanie świadomości żywieniowej, zwłaszcza rodziców, którzy przekazują swoje nawyki dzieciom.

* http://www.mz.gov.pl/aktualnosci/projekt-tzw-rozporzadzenia-sklepikowego-przekazany-do-konsultacji/

 

 

 

 

Odpowiedz

Temat od Anders Norén